środa, 19 grudnia 2012

O kolędowym nastroju tuż przed końcem świata



Doc przez ostatnie dni intensywnie kombinował. Chodziło o to, jak odpowiednio opisać dla Was przezabawną sytuację, której doświadczył w poniedziałek. Los sprezentował docowi gotową anegdotę, idealną na bloga.

Wracał doc w środę z roboty spracowany jak juczny zwierz. Pomysła na posta miał już w swojej głowie gotowego. Chęci błyśnięcia dowcipem w sieci nie zmniejszało zmęczenie ani perspektywa załatwienia jeszcze kilku spraw, mimo późnej pory.

I wtedy okazało się,że z Kruszą cienko. Doc bardzo lubi Kruszę, która normalnie bazuje cholernie daleko. Teraz Święta, więc przyjechała tutaj. Ostatnio było Jej trudno i doc miał nadzieję, że swoim ujmującym dowcipem i gościnnością poprawi Kruszy humor. No i egoistycznie miał nadzieję sam sobie go poprawić dyskusjami z Kruszą - o polityce, życiu i takich tam.

A tutaj okazało się, że z Nią cienko. Bardzo nawet. I nie wiadomo, czy ma Ona dość siły, by się obronić.

Anegdoty nie będzie. 

Świąteczne kolędowanie będzie nastrojem nawiązywać do dzisiejszej, nocnej playlisty doca. Oto jej fragment:

http://www.youtube.com/watch?v=in1TBIekq00

https://www.youtube.com/watch?v=uNZxtz78DJg

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz