Doc przez ostatnie dni intensywnie
kombinował. Chodziło o to, jak odpowiednio opisać dla Was
przezabawną sytuację, której doświadczył w poniedziałek. Los
sprezentował docowi gotową anegdotę, idealną na bloga.
Wracał doc w środę z roboty
spracowany jak juczny zwierz. Pomysła na posta miał już w swojej
głowie gotowego. Chęci błyśnięcia dowcipem w sieci nie
zmniejszało zmęczenie ani perspektywa załatwienia jeszcze kilku
spraw, mimo późnej pory.
I wtedy okazało się,że z Kruszą
cienko. Doc bardzo lubi Kruszę, która normalnie bazuje cholernie
daleko. Teraz Święta, więc przyjechała tutaj. Ostatnio było Jej
trudno i doc miał nadzieję, że swoim ujmującym dowcipem i
gościnnością poprawi Kruszy humor. No i egoistycznie miał
nadzieję sam sobie go poprawić dyskusjami z Kruszą - o polityce,
życiu i takich tam.
A tutaj okazało się, że z Nią
cienko. Bardzo nawet. I nie wiadomo, czy ma Ona dość siły, by się
obronić.
Anegdoty nie będzie.
Świąteczne kolędowanie będzie nastrojem nawiązywać do dzisiejszej, nocnej playlisty doca. Oto jej fragment:
http://www.youtube.com/watch?v=in1TBIekq00
https://www.youtube.com/watch?v=uNZxtz78DJg
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz