Nieoznaczoność, względność. Zależność rezultatu obserwacji od warunków wyjściowych. Te
kwestie fascynują doca od zawsze.
Wartości stałe i zmienne. Trzeba
założyć jakieś stałe, żeby do czegoś odnosić zmienne. A w
rzeczywistości, każdy sam ustala sobie stałe. Stałe, czyli
osobiście wybrane dogmaty. Do stałych odnosi się swoje
spostrzeżenia, interpretuje się wszystko w odniesieniu do wybranych
stałych. Takich prywatnych dogmatów.
Wybór określonych stałych i
utrwalenie swojego związku z nimi ułatwia życie. W sytuacjach
trudnych, umykających jasnej interpretacji, przymierzenie zastanej
lub zaistniałej sytuacji do wcześniej zaakceptowanej stałej
ułatwia wiele rzeczy. Łatwiej zastosować np. brzytwę Ockhama, gdy
arbitralnie wybierzesz warunki wyjściowe.
Ale, ale. Jeśli obserwujesz otoczenie,
zauważysz, jak trudno arbitralnie dobrać kryteria. Ilość
zmiennych przytłacza. Jak je uporządkować? Noo, prosto można to
zrobić. Wystarczy wybrać bądź wymyślić zestaw kryteriów.
Założyć, że rzeczywistość jest zobowiązana do ich
przestrzegania.
Doc woli założyć dynamikę warunków
wyjściowych, ich zmienność, zależność od predyspozycji obiektu
lub aktualnych warunków zewnętrznych. Implikuje to skomplikowaną i
trudną do ogarnięcia zmienność.
Inni wolą założyć, że każdy
obiekt w danych warunkach powinien zachowywać się w sposób jasno
określony z góry. Implikuje to łatwiejszą do ogarnięcia
określoność.
„What's right, what's wrong, who's to
say?”
A z drugiej strony: „Dogamatic
authority falls”
Wobec tego, ilustracje muzyczne na dziś
to:
oraz:
http://www.youtube.com/watch?v=1N7ZMXymMRk
Napijcie się whisky.
Mi się whisky skończyła kilka dni temu i nic dobrego w okolicznych sklepach nie widziałem... więc piję jakiś likier/nalewkę z Azorów (wysp, nie psów).
OdpowiedzUsuńMożebyśmy tradycyjne jakieś piwko po Świętach zrobili w Degustatorni?
Ależ jak najbardziej kolego, czas najwyższy ! :D
OdpowiedzUsuńW piątek 28 jestem umówiony w Degustatorni z Robkiem - wczoraj dzwonił. To dobry termin?
OdpowiedzUsuń